Łączna liczba wyświetleń

piątek, 16 maja 2014

Rodział 2: Praca Domowa

Lupin wstał jako pierwszy.Rozejrzał się i zauważył,że jego przyjaciele jeszcze śpią.Wstał i podszedł do Rogacza.
-Wstawaj leniu!Za chwilę mamy lekcje.-krzyknął
-Jeszcze 5 minut-powiedział zaspany James.
Zrezygnowany Lunatyk podszedł do łóżka Petera i krzyknął:
-Wstawaj!
Nic
-Dalej zaraz lekcije!
Nadal nic.Po chwili zastanowienia....
-Mam czekoladowe żaby!
Glizdogon  szybko się obudził i usiadł na łóżku.
-To gdzie są te czekoladowe żaby?-zapytał już prawię całkiem obudzony.
-Nie ma.Musiałem Cię jakoś obudzić,ale zaraz będzie śniadanie.
W końcu Rogacz i Łapa też wstali.Wszyscy zeszli na śniadanie do Wielkiej Sali.Usiedzli na swoich miejscach przy stole Gryffonów.
-Co mam za lekcje po śniadaniu?-zapytał Syriusz z buzią pełną owsianki.
-Zaklęcia-usłyszał w odpowiedzi od Lupina.
Po zjedzeniu śniadanka (oczywiście musieli czekać jeszcze kilka minut po zjedzeniu swojego jedzenia bo Peter jadł wielką porcje jajecznicy) poszli na lekcje.Było już kilka minut po przerwie,więc szybko biegli do sali.
Weszli na lekcje i co było oczywiste Gryffindor dostał -3 punkty.
 Po lekcjach poszli do pokoju wspólnego.Nagle z sypialni do pokoju przyszedł Remus.
-Kto to zrobił?!-krzyknął
-Ale co?O co Ci chodzi Lunatyk?I co Ty taki zdenerwowany?-zapytał zdziwiony James.
-Ktoś pobrudził moją pracę domową!
-To nie koniec świata...-powiedział Syriusz.
Nie oddam takiej pracy Profesorowi!
-Dobra...a czym Ci to zadanie domowe ktoś pobrudził?
Lupin spojrzał na swoją pracę.
-Czekoladą...-powiedział-i po chwili dodał Peter....
W pokoju przez chwilę panowała cisza,aż nagle do pokoju właśnie wszedł Glizdogon.
-O o wilku mowa!
-O c-co cho-odzi?-zapytał trochę przestraszony Peter.
-To Ty pobrudziłeś moją pracę domową!
-J-ja?Jak to ja?-powiedział trochę się jąkając.
-Tak Ty!Tylko Ty tak dużo jesz!-znowu krzyknął i podstawił mu swoją pracę prawię pod nos.
Do pokoju Wspólnego weszło kilka osób pytając co to za harmider,więc Lupin się uspokoił i poszedł do swojej sypialni,nadal jeszcze trochę zły.
-Pierwszy raz widziałem go tak złego-powiedział cicho Łapa do Rogacza, kiedy wszyscy już poszli z pokoju wspólnego.
-Ja też-zaczął a potem dodał-trzeba zapamiętać na przyszłość: Nigdy nie dotykać pracy domowej Lupina.
I obydwoje się zaśmiali po czym poszli spać.

Mam nadzieje że się podoba ;) wiem że słaby ale to pierwszy mój taki blog @.@
Czekam na komentarze :3 :D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz